﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Ci, którzy protegują dławicieli krytyki”> 
<author_1=”E. Mink”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-15”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
W Wałdowie młody, bojowy korespondent Gumprecht został dotkliwie pobity przez chuligana Spałkę. Spałka działał z namowy swego szwagra, byłego kierownika PGR Komierowo, którego nieuczciwe machinacje ujawnił Gumprecht w jednej ze swych korespondencji. Gumprecht odwołał się do swojej redakcji. A redakcja z kolei do Komitetu Powiatowego. Ale I sekretarz KP odżegnał się od tej sprawy, jako „mało ważnej i niepolitycznej”. Trzeba było interwencji Wojewódzkiej Komendy MO, ażeby chuligana aresztować. Został on skazany na 5 miesięcy więzienia.
Partia wymaga ażeby instancje partyjne, działacze partyjni wnikliwie i szybko reagowali na każdą skargę ludzi pracy, na każdy sygnał, ażeby idąc śladem sygnału wykrywali i wykorzeniali zło, ujawniali, demaskowali biurokrację, dygnitarstwo, zarozumialstwo, bezduszność — za którymi niejednokrotnie kryje się wróg. KP w Sępólnie jednak, lekceważąc sygnały oddolne, pobłażając dławicielom krytyki — ułatwia szkodliwą działalność wszelkiego rodzaju kombinatorom, spekulantom i szkodnikom.
Oto wymowne fakty. Wiosną tego roku tow. Chmiel, sekretarz Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Kamieniu skrytykował w „Gazecie Pomorskiej” prezesa GS-u Kozłowskiego za nieodpowiedzialny stosunek do powierzonej mu pracy. Prezes nie mógł darować tego Chmielowi. Publicznie obrzucał go stekiem obelżywych wyzwisk i usiłował pobić.
Tow. Chmiel zwrócił się do KP z prośbą o ustosunkowanie się do sprawy. Komitet Powiatowy, konkretnie mówiąc II sekretarz KP, tow. Karpacz, owszem nawet dość energicznie zajął się... osobą korespondenta. Zebrał materiał obciążający go. Zamiast odpowiedzi na krytyczną notatkę — redakcja „Gazety Pomorskiej” otrzymała opinię dyskwalifikującą korespondenta Chmiela (dodajmy, że oskarżenia wysunięte przeciwko tow. Chmielowi zostały wyssane z palca przez tych, którym tow. Chmiel był niewygodny).
A Kozłowski, przeciw któremu Chmiel wysunął bardzo konkretne i łatwe do sprawdzenia zarzuty? Wystarczało przecież pojechać do Kamienia, porozmawiać tam z członkami partii i bezpartyjnymi chłopami, aby dowiedzieć się o wielu bardzo brudnych sprawkach Kozłowskiego, dotyczących zarówno mienia GS-u jak i kumotrzenia się z kułakami i spekulantami.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>

